Długo oczekiwany dzień nadszedł 1 września 2025 r. Inauguracja roku szkolnego i katechetycznego 2025/2026 zbiegła się z otwarciem nowego kompleksu sportowo -dydaktycznego. Uczniom, nauczycielom, dyrektorom szkół i zaproszonym gościom zapadnie w pamięci msza św. w kościele farnym w Łańcucie pod przewodnictwem ks. abpa Adama Szala, procesja z darami, złożenie kwiatów, a później przecięcie wstęgi w nowym obiekcie, symboliczne przekazanie klucza, odsłonięcie i poświęcenie pamiątkowej tablicy, przemówienia, wspomnienia, mnogość podziękowań, wyróżnienie lekkoatletki z Łańcuta, część artystyczna wokalno-taneczna i akrobatyczno-sportowa, wreszcie tort w kształcie hali i smak kawy na tarasie na dachu… Jeszcze spotkanie z rodziną patrona i na koniec, w prezencie, książka.
Znaczenie zamknięte w symbolach
Ze względu na fakt, że obie szkoły, tak przy ulicy Farnej, jak i przy ulicy Grunwaldzkiej, założyły przed laty i budynki szkolne ufundowały Siostry Boromeuszki, a ksiądz doktor Ignacy Kozieja, którego imię nadano nowemu obiektowi, był ich kapelanem oraz nauczycielem religii i propedeutyki filozofii, uroczystość miała także wymiar religijny.
Dzień pełen radości, ale i okazji do refleksji, obfitował w bogatą symbolikę. Gdy padła komenda „Sztandary wprowadzić” (Marek Włodarczyk II LO) wszyscy wiedzieli, że chwila jest uroczysta. Poczty sztandarowe wprowadziły do kościoła sztandary Zespołu Szkół nr 1 im. Janusza Korczaka (opieka Patryk Róg) i Zespołu Szkół nr 3 im. Mikołaja Kopernika (opieka Jacek Hejnosz).
Wystąpić w dobrych zawodach
Wybrane specjalnie na tę uroczystość czytanie z Drugiego listu świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza wyznaczało kierunek refleksji i zadanie: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego” (lektor Bernadetta Kochman II LO). Z czytaniem korespondował psalm (śpiew Sabina Pelc ZS 3).
Bardzo uroczyście zabrzmiało wyśpiewane z podziałem na głosy Alleluja, później także pieśni na ofiarowanie i dziękczynienie (nauczyciele Katarzyna Wrona-Bar i Małgorzata Trojnar II LO, uczniowie II LO i ZS 3).
W homilii ks. abp Adam Szal przywołał bogatą symbolikę orła, królewskiego ptaka, zachęcając młodych, by byli jak orły — wzbijali się odważnie i wysoko, ambitnie, aż do nieba, dosłownie i w przenośni, nie tracąc z oczu ostatecznego celu.
„Szczęśliwy, kto mądrość osiągnął”
W modlitwie wiernych Siostra Damaris – Małgorzata Grabowska SCB powierzała wszystkich uczestników procesu edukacji — dyrekcje powiatowych szkół, ich nauczycieli, pracowników i uczniów, aby dobrze wykorzystali czas pracy i nauki, a zgłębiając tajniki wiedzy, zdobywali mądrość i służyli dobru wspólnemu. Nie mogło zabraknąć modlitwy w intencji zmarłego księdza Ignacego Koziei, zmarłych sióstr Boromeuszek, które dały początek obu szkołom, zmarłych nauczycieli oraz wszystkich, którzy oddali życie w obronie naszej Ojczyzny nie tylko podczas II wojny światowej.
Z sercem pełnym wdzięczności i modlitwy
Pierwsi chrześcijanie, którzy schodzili się po domach na łamanie chleba, mieli zwyczaj przynoszenia ze sobą darów ofiarnych. Także reprezentanci uczniów (Wiktoria Fus i Mateusz Jakielaszek II LO, Dawid Cisek ZS 3) i nauczycieli (Magdalena Władyka ZS 3) oraz dyrektorzy szkół (Dorota Grzesik ZS 1, Jacek Król ZS 3) złożyli dary ofiarne, przynosząc kwiaty, krzyże do sal, obraz z wizerunkiem księdza Koziei (dar emerytowanej nauczycielki Anny Hadław) oraz haftowany ornat (dar społeczności ZS 1 i ZS 3).
W komentarzu Małgorzata Trojnar (II LO) cytowała naukę ks. Koziei o krzyżu na podstawie zeszytu do religii Stanisławy Kudła z roku szkolnego 1963/64: „Pracą i trudem za pszczół przykładem budujemy szczęścia gmach, Krzyż nasze znamię on zło przełamie, da odpoczynek po znojnych dniach”.
W hołdzie dla nauczyciela i wychowawcy sprzed lat
Wychodząc z kościoła uczestnicy uroczystości zatrzymali się przy Domu Sióstr Boromeuszek, gdzie mieszkał ks. Kozieja. Prowadził lekcje religii dla uczniów czterech łańcuckich szkół średnich — obu liceów ogólnokształcących, szkoły ekonomicznej i szkoły rolniczej (nazwy szkół zmieniały się). Wdzięczni wychowankowie przed laty ufundowali swojemu nauczycielowi tablicę pamiątkową, która została umieszczona na kościele farnym. Teraz po obu stronach tablicy stanęły poczty sztandarowe, a poseł, starosta, dyrektorzy szkół i reprezentacja uczniów klas maturalnych (Aleksandra Stybel i Kacper Bartman II LO) złożyli kwiaty.
Hołd łańcuckiemu kapłanowi oddali również księża — ks. abp Adam Szal Metropolita Przemyski, jego sekretarz ks. dr Jakub Kostrząb, pochodzący z Łańcuta ks. prałat Marian Bocho, autor książki o ks. Koziei ks. Grzegorz Polasz, ks. proboszcz Grzegorz Garbacz, ks. Łukasz Mendyk i ks. Sebastian Picur.
Drzwi do hali — drzwi do nauki
Podążający za pocztami sztandarowymi zaproszeni goście, nauczyciele i uczniowie przeszli wzdłuż zachodniej elewacji budowli, kierując się ku najbardziej reprezentacyjnemu wejściu do hali, od strony ulicy Jagiellońskiej, które tego dnia zostało udekorowane biało-czerwonymi flagami. W portalu wejściowym witał ich wycięty w betonie herb powiatu i emblemat głównego wykonawcy, a po przekroczeniu progu mogli ogarnąć wzrokiem ogrom budowli od środka. Kluczowe momenty z historii budowy prezentowała ustawiona z boku wystawa (opracowanie Jacek Król ZS 3 i Bernadetta Kochman II LO).
Prowadząca uroczystość Ewa Koralewicz przypomniała powiedzenie, że pierwszy września otwiera drzwi do nauki, ale zaznaczyła, że dzisiaj otwieramy drzwi trochę większe, do hali sportowej. Odczytywała kolejno funkcje i nazwiska witając szanownych gości, wśród których był poseł, biskup, księża i siostry zakonne, przedstawiciel marszałka województwa, kuratora oświaty, prezes sądu, dyrektor oddziału IPN, dyrektor muzeum, komendanci policji i straży pożarnej, radni powiatowi i miejscy, burmistrz i wójtowie gmin, dyrektorzy powiatowych i miejskich jednostek organizacyjnych, sekretarz i skarbnik powiatu, naczelnicy wydziałów starostwa, emerytowani dyrektorzy szkół, a także przedstawiciele głównego wykonawcy i projektanci. Na sali byli obecni również nauczyciele, pracownicy administracji i obsługi, wreszcie reprezentanci uczniów II LO i słuchaczy Medycznej Szkoły Policealnej oraz Zespołu Szkół nr 3.
Przez trudy do gwiazd
Filmowa prezentacja obiektu, przygotowana na zlecenie inwestora, którym jest Powiat Łańcucki, pokazywała poszczególne etapy budowy, na koniec całą budowlę z lotu ptaka, umiejętnie wkomponowaną w otoczenie. Została nagrodzona oklaskami.
O budowie hali w kategoriach cudu opowiadał Starosta Łańcucki Adam Krzysztoń, który przedstawił jej historię od pierwszego zamysłu i szacowania kosztów w 2021 roku aż po dzień otwarcia. Zwrócił uwagę na fakt, że budowla powstawała w niezwykle trudnych warunkach, między istniejącymi budynkami, wymagała współpracy z geologami, archeologami i konserwatorem zabytków oraz zastosowania specjalnej technologii.
Piętrzące się trudności, które kilkakrotnie stawiały pod znakiem zapytania całą inwestycję, spowodowały że całe przedsięwzięcie zostało zawierzone opiece świętego Józefa – specjalisty od spraw trudnych, patrona cieśli, budowniczych, inżynierów. Wyzwaniem było także zapewnienie finansowania, a obiekt kosztował ponad 27 milionów złotych.
Dziękował sąsiadom inwestycji. Właścicielom prywatnej działki od strony południowej, za decyzję, która pozwoliła odkupić część gruntu na poszerzenie wjazdu, by był możliwy dojazd ciężkiego sprzętu budowlanego od ulicy Grunwaldzkiej. Dziękował Siostrom Boromeuszkom za współpracę i zgodę na zmianę przebiegu granic, by obiekt mógł mieć takie gabaryty i taki kształt, jaki ostatecznie możemy oglądać. Siostrze Damaris za pomysł, by w nowym budynku umieścić stary, betonowy krzyż. Pochodzący z fasady szkoły przy Grunwaldzkiej, trudne czasy musiał przeczekać w garażu, a na okres budowy hali został złożony u sióstr. Proboszczowi łańcuckiej fary dziękował za przychylność i zrozumienie, że dobrze prowadzona budowa nie naruszy muru oporowego i nie zagrozi świątyni. Dziękował wszystkim, którzy byli zaangażowani, projektowali, pomagali, wydawali decyzje, budowali i pilnowali.
Podkreślił, że oprócz tej tak potrzebnej i imponującej budowli udało się osiągnąć także inny, niezmiernie ważny efekt — ustabilizowanie kapryśnego gruntu, co ma ogromny wpływ na trwałość wszystkich okolicznych budynków, z budynkiem sądu włącznie. W miejscu przebiegu dawnej fosy miejskiej (odcinek 30 na 9 metrów) i jej bezpośrednim sąsiedztwie grunt stabilizuje teraz ponad 200 żelbetowych słupów, posadowionych głęboko w ziemi, znajdujących się pod halą.
Przecięcie wstęgi wieńczy dzieło
Do symbolicznego przecięcia wstęgi przed ścianką z herbem powiatu i logotypem hali zostali zaproszeni: Poseł na Sejm RP Kazimierz Gołojuch, Starosta Łańcucki Adam Krzysztoń, Wicestarosta Łańcucki Barbara Pilawa-Kraus, Przewodniczący Rady Powiatu Łańcuckiego Stanisław Panek, Prezes Zarządu AJ PROFIBUD Ryszard Kurpyta, Proboszcz Parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Łańcucie Ksiądz Prałat Grzegorz Garbacz, Przełożona Domu Zgromadzenia Zakonnego Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Łańcucie Siostra Łukasza – Danuta Biela SCB, Dyrektor Zespołu Szkół Nr 1 im. Janusza Korczaka w Łańcucie Dorota Grzesik i Dyrektor Zespołu Szkół Nr 3 im. Mikołaja Kopernika w Łańcucie Jacek Król. Podanie nożyczek do ceremonii przypadło uczniom II LO (Wiktoria Fus i Kacper Szczepański).
Patron, który chodził po łańcuckiej ziemi
Każdy budynek, by stać się miejscem szczególnym, potrzebuje patrona. Uchwałą Zarządu Powiatu Łańcuckiego nr 129/2025 z 22 maja 2025 r. hala otrzymała imię księdza doktora Ignacego Koziei — człowieka, który uczył, wychowywał i inspirował. Starosta odczytał treść uchwały.
W tym dniu wiele elementów wskazywało na osobę patrona. „Towarzyszy nam dzisiaj niezwykły świadek historii — biurko księdza Ignacego Koziei. To właśnie przy nim przygotowywał lekcje, wykłady, rekolekcje i kazania. Przy nim powstawały jego poetyckie teksty, zapewne sprawdzane były szkolne zeszyty jego uczniów. Jeden z takich zeszytów, przechowywany z wielką troską przez uczennicę księdza Koziei, panią Stanisławę Kudła, mamy okazję dziś zaprezentować. Widnieją w nim oceny wpisane jego ręką – ślad niezwykle osobisty i bezcenny. Na biurku umieszczono również portret księdza Koziei, będący częścią pocztu Honorowych Obywateli Miasta Łańcuta, wypożyczony z Miejskiej Biblioteki Publicznej. To szczególna pamiątka, bo zachowało się niewiele jego zdjęć – rodzinne zbiory zostały niestety utracone w czasie powodzi” — komentowała prowadząca galę otwarcia Ewa Koralewicz. Przy biurku z portretem patrona zostały ustawione sztandary szkół, od momentu rozpoczęcia i odśpiewania hymnu narodowego aż do zakończenia uroczystości.
Wzór wierności ideałom — dla wszystkich
Starsi wiekiem pamiętają, ale młodsi muszą dopiero księdza Kozieję poznać. Korzystającym z hali na co dzień będzie towarzyszyć tablica poświęcona patronowi (projekt Bernadetta Kochman, wykonanie Jerzy Fil). Do odsłonięcia tablicy zostali zaproszeni członkowie rodziny, którzy przyjechali z miejscowości Sokolniki w powiecie tarnobrzeskim, miejsca urodzenia księdza Koziei — Zofia Skryjomska i Witold Drzymała.
Na tablicy zostało umieszczone zdjęcie przedstawiające Kozieję jako alumna podczas formacji w Seminarium Duchownym w Przemyślu. Z prawej strony u góry widnieje cytat z poezji Juliusza Słowackiego, którym – w sparafrazowanej formie — często się posługiwał, a który stanowił drogowskaz w jego pracy katechetycznej. Poniżej została umieszczona zwięzła informacja biograficzna, akcentująca związki z Łańcutem i szkołami. Treść tablicy została odczytana: „Ks. dr IGNACY KOZIEJA (1915 – 1983) duchowny katolicki, absolwent Seminarium Duchownego w Przemyślu i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Wikariusz łańcuckiej fary od 1942 roku, spowiednik i kaznodzieja. Kapelan Sióstr Boromeuszek — zgromadzenia zakonnego, które w Łańcucie założyło i przez dekady prowadziło szkoły przy ulicy Grunwaldzkiej i ulicy Farnej, dając początek obecnemu Zespołowi Szkół nr 1 im. Janusza Korczaka i Zespołowi Szkół nr 3 im. Mikołaja Kopernika.
Nauczyciel religii i propedeutyki filozofii w szkołach Sióstr Boromeuszek, bardzo ceniony przez młodzież. Związany z organizacją konspiracyjną, udzielał pomocy żołnierzom Armii Krajowej. Wielokrotnie przesłuchiwany i więziony w nieludzkich warunkach stracił zdrowie, cudem uniknął śmierci. Życie poświęcił Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i drugiemu człowiekowi.
Dla młodzieży — autorytet moralny i duchowy, dla nauczycieli — wzór odwagi i poświęcenia, wzór wierności ideałom — dla wszystkich. Patron Powiatowej Hali Sportowej w Łańcucie od 1 września 2025”. Tablicę i halę poświęcił ksiądz arcybiskup w asyście swojego sekretarza i dyrektorów szkół.
Wspomnienia i pamięć
Wiele osób tego dnia wspominało księdza Kozieję. Jako swojego wujka wspominał go Witold Drzymała, który na przełomie lat 1982/1983, czyli przez ostatni rok jego życia, mieszkał w Łańcucie i stąd dojeżdżał do Rzeszowa na studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej. Wtedy bywał u niego niemal codziennie. Wspominał jego rozmodlenie, wielką dobroć, cierpliwość, zamiłowanie do książek, znajomość języków obcych, pomoc w nauce łaciny, radość z obronionego doktoratu, ogromną wiedzę, ale też wielką skromność. „Poszedłem do niego w czerwcu, przed wakacjami. Zdążyłem mu jeszcze pokazać indeks z wpisem potwierdzającym ukończenie drugiego semestru na studiach z historii. Jak on się cieszył… I pojechałem na wakacje. Gdy przyjechałem na drugi rok studiów wujek już nie żył, zmarł w Łańcucie i tu jest pochowany… Wypożyczył dla mnie książkę z biblioteki, ona u niego została i musiałem ją oddać. Jego pokój u sióstr Boromeuszek dalej wyglądał tak, jak za życia wujka, nic tam nie było ruszane… W czerwcu nie zwróciłem za bardzo uwagi, że wujek z biurka wyciąga jakieś notatki, jakieś swoje papiery i on to wszystko pali. On uważał, że to nic takiego, że nic niewarte. Gdybym przypuszczał… może bym coś ocalił” — mówił ze wzruszeniem. Po zakończonej uroczystości, na koniec dnia, rodzina odwiedziła grób swego bliskiego.
Do szkół w Łańcucie uczęszczało kilka osób z rodziny Koziejów. Mama Witolda Drzymały — wówczas Zofia Margiel ukończyła II LO i widnieje w spisie absolwentów szkoły przy Grunwaldzkiej (klasa XI b, matura 1959).
Księdza Kozieję wspominał również ks. Marian Bocho. Wspominał swego duchowego przewodnika i mistrza, kapłana, który podczas jego mszy św. prymicyjnej wygłosił kazanie. Zwracał uwagę na kolejne rocznice: „W tym roku minęło 110 lat od narodzin ks. Ignacego, 90 lat od wstąpienia do Seminarium Duchownego, a 86 lat od święceń kapłańskich, które otrzymał 10 września 1939 r.”. On nie uprawiał sportu, nie uczestniczył w zawodach, nie zdobył żadnego medalu. Uniemożliwiała mu to postępująca choroba reumatyczna, trudna i dość osobliwa pamiątka po uwięzieniu przez komunistyczne władze. On w swoim życiu musiał walczyć o każdy krok, prosić innych o pomoc przy siadaniu i wstawaniu. Przez całe kapłańskie życie doświadczał ogromnego cierpienia, ale wytrwale i cierpliwie podejmował swoje obowiązki. Do końca pozostał wierny obranej drodze. Był niezwykle dzielnym „zawodnikiem”, długodystansowcem, dlatego może być wzorem samozaparcia i samodyscypliny. „Ksiądz Kozieja to symbol niezłomności, odwagi i poświęcenia. I takich cech potrzeba sportowcom, takich cech potrzeba naszej młodzieży”. Ks. Bocho dziękował wszystkim zaangażowanym w ustanowienie godnego patrona za tę decyzję.
Klucz do hali, a hala — kluczem do sukcesu
Z punktu widzenia formalnego stanowiąca własność powiatu Hala Koziei jest zarządzana przez Zespół Szkół nr 1, jednak ze względu na wspólne korzystanie, dyrektorzy szkół występowali razem. Tak było również w ważnym momencie przekazania przez starostę symbolicznego klucza, który finalnie trafił do rąk kierownika hali mgr Joanny Chromicz. Użyty w symbolicznej scenie klucz był kluczem wyjątkowym, ponieważ należy do parafii i posługiwał się nim ks. Kozieja.
Popłynęły gratulacje i życzenia od zaproszonych gości, by oczekiwany obiekt spełnił marzenia, pomógł rozwijać talenty i osiągać sukcesy. Patrząc na mnogość namalowanych na parkiecie różnokolorowych linii poseł Gołojuch zwrócił uwagę, że to pierwsza hala sportowa na terenie powiatu łańcuckiego, gdzie będzie można rozgrywać zawody w badmintona. I dodał: „Na terenie powiatu mamy mistrzów Polski i wicemistrzów Europy, a teraz wierzę, że po treningach na tej hali będą też mistrzowie świata”.
Zasłużona dla Powiatu Łańcuckiego
„Każdy wielki sukces — czy to krajowy, czy międzynarodowy – zaczyna się na szkolnych boiskach i halach. To właśnie tu rodzą się marzenia, które z czasem mogą prowadzić na największe areny sportowe świata” – mówiła Ewa Koralewicz zapowiadając uhonorowanie sportowca z Łańcuta. Zarząd Powiatu Łańcuckiego postanowił przyznać pamiątkowy symbol „Zasłużony dla Powiatu Łańcuckiego” dla lekkoatletki Barbary Bronisławy Wojnar-Baran, reprezentantki Polski na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Moskwie w roku 1980, gdzie w skoku w dal zajęła 11 miejsce. W tym samym roku zdobyła mistrzostwo kraju, a wcześniej czterokrotnie sięgnęła po tytuł wicemistrzyni Polski w zawodach halowych — w skoku w dal w latach 1978–1980 oraz w biegu na 60 metrów przez płotki w roku 1986. Otwarcie hali stało się doskonałą okazją do wręczenia wyróżnienia. Dziękując za pamięć i to wyróżnienie olimpijka powiedziała, że jej talent przed laty zauważyła nauczycielka Barbara Koszałkowa, która wówczas zwróciła uwagę rzeszowskiego klubu na młodą dziewczynę z Łańcuta.
Podziękowania bez końca
Dyrektorzy Dorota Grzesik (ZS nr 1 im. J. Korczaka) i Jacek Król (ZS nr 3 im. M. Kopernika) razem dziękowali za tę oczekiwaną inwestycję, podkreślając, że jej otwarcie zaczyna nowy rozdział w historii obu szkół. „Od dziś zyskujemy nową przestrzeń, która nie tylko podniesie jakość kształcenia, ale także umożliwi rozwój pasji, talentów i ambicji w szczególności uczniów klas sportowych. Wdzięczność jest pamięcią serca, dlatego chcemy podziękować wszystkim osobom, dzięki którym ta inwestycja doszła do skutku”.
Podziękowania popłynęły do posła Kazimierza Gołojucha za pomoc w pozyskaniu środków finansowych, powiatowych władz samorządowych — przewodniczących RPŁ Marka Ubermana i Stanisława Panka, starosty Adama Krzysztonia, wicestarosty Barbary Pilawa-Kraus, skarbników Stanisława Barnata i Agaty Sońskiej oraz naczelnika Józefa Fajgera i Krzysztofa Ozgi.
Dyrektorzy zgodnie podkreślali, że architektami tego sukcesu są łańcuccy projektanci Zdzisław i Remigiusz Nycz z biura projektowego BR Pracownia Architektoniczna oraz Joanna Ptaszkowska i Rafał Janowski z przemyskiego biura projektowego RID-kon. „Wasza wizja wyszła poza ramy naszej wyobraźni. Zaprojektowaliście budynek nowoczesny, doskonale komponujący się z istniejącym otoczeniem”.
Aby wizja projektantów nabrała realnego wymiaru potrzebni byli solidni wykonawcy. Tego zadania podjęła się firma AJ Profibud. Podziękowania popłynęły więc do prezesów Ryszarda Kurpyty, Andrzeja Śmiałka oraz Janusza Naroga.
Budowa przechodzi do historii jako ta, która odbywała się w ciasnej przestrzeni między istniejącymi budynkami w sytuacji, gdy wokół uczyło się ponad tysiąc uczniów. Ani razu z powodu budowy nie zostały zawieszone w żadnej ze szkół zajęcia. Odbywały się egzaminy maturalne i zawodowe. „Podziwialiśmy organizację, porządek, zdyscyplinowanie, odpowiadali za to kierownicy budowy Maciej Noster i Kinga Hawrylik”. Dyrektorzy dziękowali też „za życzliwe gesty, pomoc wtedy, gdy jej potrzebowaliśmy, wykonane remonty w szkole oraz użyczenie lamp budowlanych na szkolne korytarze, gdy u nas zapadła ciemność. Wszystko przebiegło sprawnie i terminowo. Jako dyrektorzy mieliśmy wiele obaw wiedząc, że pomysły młodzieży nie są niczym ograniczone. Prace budowlane przebiegały swoim rytmem, a życie szkolne swoim”. W podziękowaniu wymienionym osobom wręczyli fotoksiążkę obrazującą kluczowe momenty z historii budowy (opracowanie Bernadetta Kochman II LO i Jacek Król ZS 3).
Wśród gości, którym dziękowali dyrektorzy, były osoby szczególne. „Na ręce ks. abpa Adama Szala Metropolity Przemyskiego składamy podziękowania za modlitewną obecność, ofiarę eucharystyczną i uroczyste poświęcenie hali. Dziękujemy siostrom ze zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza, które są prekursorami kształcenia w naszych szkołach. Dziękujemy za obecność i odsłonięcie tablicy przedstawicielom rodziny księdza Koziei. Obiecujemy, że będziemy rozsławiać imię naszego patrona oraz stawiać go za wzór dla młodzieży i nauczycieli”.
Wokalnie, tanecznie, akrobatycznie i sportowo
Gdy przyszedł czas na występy artystyczne młodzieży zabrzmiała rytmiczna, ale refleksyjna w swej wymowie piosenka o budowaniu dosłownie i w przenośni (Natalia Sagan, Oliwia Bielecka, Małgorzata Sierżęga ZS 3), po niej energiczny „Futbol” (Charfi Sinaine II LO). Na zakończenie pokaz tańca, akrobatyki i prezentacja poszczególnych dyscyplin w wykonaniu uczniów klas sportowych II LO (przygotowanie Agnieszka Bieda, współpraca Maciej Hatalski, Łukasz Burda, Patryk Róg i Waldemar Kielar).
Kawa na dachu i tort w kształcie hali
Spacer gości po obiekcie i zwiedzanie części dydaktycznej budynku znalazły swój finał na tarasie na dachu hali, skąd rozciąga się panorama Łańcuta na północ i na zachód. Będąc na wysokości koron drzew okalających kościół farny można było spojrzeć z góry na cały kompleks dydaktyczny w przestrzeni pomiędzy ulicami Farną a Grunwaldzką, zgodnie z zamierzeniami Sióstr Boromeuszek, które w swojej kronice odnotowały przed laty tworzenie na tym terenie całego Zakładu Naukowego, służącego kształceniu i wychowaniu młodzieży. Przy tej okazji pojawiła się refleksja, że za trzy lata będziemy obchodzić 150-lecie sprowadzenia do Łańcuta pierwszych Sióstr Boromeuszek, dobrze, że ich dzieło znajduje kontynuację i się rozwija.
Na najwyższej kondygnacji można było zobaczyć historyczny, betonowy krzyż i figurę św. Józefa oraz objąć wzrokiem najstarszy budynek szkoły przy ul. Grunwaldzkiej, gdzie mieściła się kaplica, w której ks. Kozieja odprawiał msze święte.
Była też okazja do wspólnego zdjęcia, rozmów przy kawie, wymiany spostrzeżeń, bezpośrednich gratulacji i życzeń. Starosta dziękował dyrektorowi rzeszowskiego oddziału IPN Dariuszowi Iwaneczko za pomoc w dopełnieniu formalności, aby hala mogła mieć patrona.
Zaskoczenie i uśmiech u zaproszonych gości wywołał tort w kształcie hali, wykonany według pomysłu dyrektorów szkół, a strumienie iskier z racy podkreślały wyjątkowość chwili. Po „zdemontowaniu” elementów dekoracji w postaci barierek można było przystąpić do krojenia tortu. Poczęstunek w sali przygotowała kuchnia z Bursy Szkolnej w Powiatowym Zespole Placówek Oświatowo-Wychowawczych w Łańcucie. Serwis kawowy na tarasie i obsługę kelnerską zapewnili uczniowie Zespołu Szkół im. T. Kościuszki w Wysokiej (opieka Lidia Sękowska).
W prezencie książka o patronie
Dzięki uprzejmości pochodzącego z powiatu łańcuckiego ks. Grzegorza Polasza mogła ukazać się kolejny raz jego książka zatytułowana „Życie i działalność księdza Ignacego Koziei (1915-1983)”. Za przygotowanie drugiego wydania, dodatku do książki, okolicznościowej okładki i strony redakcyjnej odpowiadał Sekretarz Powiatu Robert Kochman we współpracy z nauczycielem bibliotekarzem II LO. Publikacja stanowi pamiątkę uroczystości otwarcia hali i nadania imienia księdza doktora Ignacego Koziei przez Zarząd Powiatu Łańcuckiego. Dla tych, którzy znali go osobiście, jej lektura będzie okazją do wspomnień. Dla młodszego pokolenia – szansą, by poznać człowieka, którego imię nosi hala. Uczestnikom uroczystości wręczali książkę uczniowie z Młodzieżowej Rady Powiatu Łańcuckiego, która funkcjonuje pod opieką Kingi Kania – zastępcy Naczelnika Wydziału Edukacji i Spraw Społecznych Starostwa Powiatowego w Łańcucie. Książki zostaną także przekazane do bibliotek wszystkich powiatowych szkół oraz Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łańcucie.
***
Tak przebiegał pełen wrażeń dzień inauguracji roku szkolnego i katechetycznego, połączony z otwarciem nowego obiektu. Gdy po trudach budowy otwiera się nowy budynek, gdy niemożliwe staje się rzeczywistością, naprawdę jest co świętować.
Bernadetta Kochman